Zero procent klauzul społecznych w Krakowie. Jak to zmienić?

Nad tak postawionym pytaniem debatowali uczestnicy kolejnego „Okrągłego stołu na temat zrównoważonych zamówień publicznych”, zorganizowanego przez Fundację CentrumCSR.PL i Fundację im. Friedricha Eberta. Spotkanie zakończyło się żywą dyskusją 

Okrągły stół 3Jako pierwsza wystąpiła przedstawicielka Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, Maria Wojtacha. Zwróciła uwagę na zbyt małą przystępność materiałów edukacyjnych przygotowywanych przez Urząd Zamówień Publicznych i dystrybuowanych wśród zamawiających. Zaznaczyła, że słownictwo wykorzystywane w dokumentacji przetargowej dla wielu zamawiających jest zbyt skomplikowane. – Są pod dużą presją czasu, często mają około tygodnia na zrealizowanie dużego zamówienia, muszą wydać pieniądze, a nie służy temu dalsze komplikowanie przetargów także poprzez uwzględnianie klauzul społecznych lub środowiskowych – powiedziała Maria Wojtacha.

Przedstawicielka UJ zwróciła również uwagę na to, że klauzule społeczne i środowiskowe powinny być uwzględniane na wszystkich etapach realizacji przetargu, od jego przygotować, aż do jego weryfikacji.- W tym wypadku kluczowa jest kwestia przywództwa i zaangażowania władz zamawiających w realizację przetargów – powiedziała. Zaapelowała także o zwrócenie uwagi na wykorzystanie innych trybów udzielania zamówień publicznych niż tylko przetarg nieograniczony.

Okrągły stół 4

-Nie możemy popadać tylko w tworzenie dokumentów, powinniśmy kontrolować wykonawców – powiedziała.  – Zamawiający mają narzędzia i duże możliwości, wiedzą czego chcą i czego potrzebują – dodała. Według Marii Wojtachy należy szukać jak największej liczby korzyści w stosowaniu zrównoważonych zamówień publicznych.

Kolejnym panelistą był Henryk Łabędź, Zastępca Przewodniczącego oraz Sekretarz Zarządu Regionu Małopolska NSZZ „Solidarność”. W swojej wypowiedzi zwrócił uwagę na najważniejsze kwestie: rozmijanie się praktyki z teorią, z czego wynika niski odsetek stosowania klauzul społecznych, oraz szereg patologii, występujących w sferze zamówień publicznych. Powiedział, że klauzule społeczne nie są stosowane. –Sam nigdy się z nimi nie spotkałem- powiedział.

O swoich doświadczeniach opowiadał także dyrektor Zakładów Usługowych Południe, zajmujących się świadczeniem profesjonalnych usług z zakresu  utrzymania czystości, sprzątania biur i innych nieruchomości, utrzymania terenów zielonych, odśnieżania, ochrony mienia i dozorowania. Piotr Pszczółka opowiedział o warunkach swojej pracy, które nazwał „smutnymi”. Dlaczego?

okrągły stół 6W 2009 roku „Południe” zatrudniało ok. 3-4 tys. osób.  W 2014 roku załoga skurczyła się już tylko do 600 osób.  – Ceny są tak niskie, że nie realizujemy zleceń – relacjonował Piotr Pszczółka, przedstawiając dokładne wyliczenia. – Średni koszt zatrudnienia pracownika na umowę o pracę to minimum 2300 złotych. Do tego dochodzą dodatkowe koszty, takie jak ubranie, termos itd. Gdyby to podzielić przez 168 godzin miesięcznie, bo tyle maksymalnie pracuje się w oparciu na umowę o pracę, to mamy 13 zł 50 gr za godzinę pracy. Tymczasem zamawiający oferują w przetargach 7 do 8 złotych: taka jest średnia cena na rynku za godzinę sprzątania – dodał.

-W ochronie nie da się pracować inaczej niż na umowę o pracę – podkreślał Piotr Pszczółka. – Praca ochroniarza wyczerpuje wszystkie znamiona stosunku pracy: jest to praca w określonym miejscu którego nie można opuścić, pod nadzorem, według wyznaczonego  grafika. Mimo wszystko wiemy, że ten rynek jest pełen patologii – ludzie są zatrudniani w oparciu o umowy śmieciowe albo na czarno – dodał.

Piotr Pszczółka dużo mówił o braku stabilizacji, zaznaczał także, że nie da się budować stałych relacji z zamawiającymi w oparciu o przetargi. – Co roku jest przetarg na wykonanie usługi, i z roku na rok jest coraz taniej, to wyniszczająca wojna cenowa – mówił. Zwrócił uwagę na to, że zamawiających interesuje tylko efekt, a nie cały proces działania w tym – forma i rodzaj zatrudnienia personelu.

Podczas spotkania głos zabrał również Andrzej Żwawa, przedstawiciel Fundacji Koalicja Sprawiedliwego Handlu. Omówił działania swojej organizacji oraz rolę certyfikatów Fair Trade i opowiedział, w jaki sposób mogą być wykorzystywane w zamówieniach publicznych. Zaznaczył, że obejmują one szeroką gamę produktów, od kawy i herbaty, poprzez piłki sportowe do prześcieradeł w szpitalach.

Po wystąpieniach odbyła się żywa dyskusja, pojawiły się różne głosy i punkty widzenia. W spotkaniu wzięli udział zarówno zamawiający, jak i wykonawcy oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych i działaczy związków zawodowych.

Debata odbyła się dzięki gościnności Miejskiego Ośrodka Wspierania Inicjatyw Społecznych w Krakowie, które użyczyło sali w budynku znajdującym się w centrum Nowej Huty, tuż obok historycznej Alei Róż.